Odezwał się do mnie wczoraj…

Odezwał się do mnie wczoraj kolega, który mieszka w Kanadzie.

Znamy się całe życie, więc jest o czym gadać 🙂 Popisaliśmy trochę na messengerze, w końcu stwierdził, że nie chce mu się pisać i zadzwonił. I tak w sumie gadaliśmy prawie godzinę.

Jak skończyliśmy, to naszła mnie taka refleksja, że kurczę za dzieciaka jak się jeździło na wieś na wakacje, to był jeden telefon u ciotki. I z rodzicami to się miało kontakt wtedy raz na tydzień, może dwa. Umówieni byliśmy na telefon na konkretny dzień i konkretną godzinę i była zbiórka u Ciotki z pół godziny wcześniej i każdy siedział jak na szpilkach, bo w każdej chwili przecież mógł zadzwonić TELEFON! Przeżycie jak nie wiem co 😀

Albo jak 2 razy do roku dzwoniliśmy do rodziny na lubelszczyźnie z mazowieckiego i na końcu kiedy już wszyscy skończyli rozmawiać, mogłam wreszcie pogadać z moją siostrą cioteczną 10 minut. Taki luksus! A nad nami stała babcia i sapała, że mamy kończyć bo to MIĘDZYMIASTOWA! I drogo! kek xD

Do czego zmierzam w boomerskich wynurzeniach.
Żyjemy w fajnych czasach 🙂 Gdzie mogę w każdej chwili pogadać ZA DARMO (to do Ś.P. Babci) z Kanadą. U mnie godzina 22, u niego 16, pół świata dalej, jakość połączenia zajebista 😀
Fajnie tak!

#takbylo #nostalgia #boomer #technologia #jestzajebiscie

Powered by WPeMatico